Zima i 2 urodziny Croma !
W końcu i w Polsce doczekaliśmy się opadów śniegu.. Nie powiem, żebym była stęskniona, bo jak już wiecie (zeszłoroczne nowości) nienawidzę śniegu !
Chłopaki jak na złość go za to uwielbiają ! W Elmo wstępuje diabeł tasmański, biega jak opętany, jakby miał znowu rok a nie, nie omal pięć.. Aż się na niego miło patrzy, zima zdecydowanie sprzyja mastiffom !
O Cromie nic nie piszę, bo to wariat, bez znaczenia czy przy + czy przy - 20 stopniach Celsjusza ;) jednym słowem NORMA.
Doczekaliśmy się też w końcu Świąt..psy jak zwykle- NIE przemówiły ludzkim głosem.. w przeciwieństwie do nas- bo chcemy życzyć wszystkim odwiedzającym naszą stronę i przede wszystkim naszym przyjacielom i sympatykom, tego samego co rok temu buahaha.. Wiecie, że kiepska jestem w składaniu życzeń, więc sorry za brak romantyzmu..

26 grudnia to też kolejna ważna data, bo tego dnia moje 68 kilowe pręgowane maleństwo skończyło 2 lata. Czas leci nieubłaganie.. Wszystkim właścicielom miotu C pragnę więc przekazać (aby oni z kolei przekazali solenizantom ;)) życzenia zdrowia zdrowia i jeszcze raz zdrowia aby jak najdłużej szczęśliwie mogli trwać przy Waszym boku !

Więcej zdjęć w zimowej galerii.
Norwegia - Pradera Kennel
18-21 listopada odbyłam swoją pierwszą podróż samolotem. Ach cóż to było za przeżycie !
Nadarzyła się niesamowita okazja, aby wraz z Alicją udać się w odwiedziny do Pradera Kennel.
Pradera Kennel to hodowla doga kanaryjskiego w Norwegii prowadzona przez niesamowitych ludzi- Kaia i Lindę
Sam lot samolotem.. ? Na pewno warto to przeżyć i zweryfikować to co się słyszało i wyobrażało z samą rzeczywistością..
Na pewno nie stałam się tak wielkim fanem lotów jak Alicja ;) i zdecydowanie wolę przyziemnie środki transportu, ale podróż samolotem, dla takiego zwykłego człowieczka jak ja, to niesłychana sprawa i rzecz, którą na pewno będę wspominać do końca życia.

Norwegia? Bardzo ciekawy kraj. Na początek po wylądowaniu..pierwszy śnieg w tym roku brrr ! Państwo pełne drewnianych domków- tak szokujących przyzwyczajonego do cegły Polaka i kolorowych ludzi.
Ilość róznych nacji szokująca ! Poruszając się w centrum handlowym trudno aż oczy oderwać.
Zwyczaje norweskie- kolejna ciekawa sprawa - np. późno jedzone kolacje, czy potrawy, czy zawartość sklepowych półek- chciałoby się obejrzeć i posmakować wszystko..tylko czasu nie starczyło :(
Na pewno będziemy pamiętać najdroższe wino w naszym życiu, które słodkie dla Lindy- dla nas było cierpkie niesamowicie hehe Musimy pokazać Lindzie, co znaczy pół słodkie wino w Polsce, ale obawiam się, że tego nie zniesie hehe
Wracając do potraw, zachwyca rodzinność tego kraju. Posiłki spożywane wspólnie przy jednym stole. Nie raz bardzo licznie. Wstyd pisać..ale to już rzadkość, bynajmniej w naszym kraju, gdzie je się byle jak i często w swoich pokojach przed telewizorem..
Jedzenie było pyszne ! I wbrew temu, że główny posiłek jadło się bardzo późno- nie odczuwało się potem ciężkości przy zasypianiu, czy w kolejnym dniu.
Do domu przywieźliśmy z Alą norweskie specjalności, u nas takich się nie sprzedaje, to żeberka, mięso, boczek i skóra wieprzowa w jednym kawałku. Ciekawe czy uda mi się to przyrządzić, chociaż w połowie tak dobrze jak "Praderom" ?

Hodowla Kaia i Lindy zrobiła na mnie duże wrażenie. Przede wszystkim warunki psów. Kojce z dostępem do ciepłej psiarni, w której mają nawet radio, ciepłe posłania, zabawki. Świetne i niestety nie często stosowane rozwiązanie.
Wszystkie psy mają doskonały kontakt z człowiekiem..a to nie jest dość oczywista sprawa w hodowlach kojcowych.
Jak zwykle walczyłam z chęcią ukradnięcia jakiegoś psa do domu. Don Corleone czyli Leo- to niesamowity smoku ! Wielki pomarszczony czarny łeb i ogromne niedźwiedzie łapska. Może nie jest to do końca mój typ w rasie, ale koło tego malucha nie można było przejść obojętnie !
Do domu wracało się z poczuciem przeżycia niesamowitych wrażeń, torbą pełna m.in. wędzonego łososia i nadzieją, że to nie była ostatnia wizyta w Pradera Kennel. Dziękuje jeszcze raz Lindzie i Kaiowi oraz ich rodzinie za spędzony czas !
Więcej zdjęć w galerii.
Gość w dom po raz drugi..
30-31 ponownie odwiedziła nas Casta z okazji kolejnego "ludzkiego" święta.
Jakby się tak uprzeć to był drugi zlot w Grudziądzu. A co !
Z uwagi na przyziemność naszego spotkania, nie będę pisać co było tradycyjnie i kto a w zasadzie co, było naszym patronem haha

Więcej po prostu w galerii.
Nowy obiektyw..
Jak szaleć to szaleć !
Oczywiście moją miarą szaleństwa ;P Od dziś bawię się nowym obiektywem.
Portretówka- zawsze o takim marzyłam. Zdjęcia są... bajeczne..
To pierwsze testowe, baja co? ;)

Lotnisko aeroklubu grudziądzkiego
23 października byłam pierwszy raz w Lisich Kątach.
Gdy wysiadłyśmy z samochodu z Afro i Cromem, naszym oczom ukazał się ogromny teren lotniska grudziądzkiego aeroklubu.
To było coś wspaniałego, psom aż się oczy z radości zaświeciły !

Szkoda, że taki "wybieg" nie jest standardowo dostępny dla właścicieli czworonogów.. Tradycyjnie Afro z Cromem wybiegali się za wszystkie czasy.
A nam.. zachciało się spróbować kiedyś przelecieć się takim samolotem. Może wiosną ?

Więcej w galerii.
Strona grudziądzkiego aeroklubu http://lisie.prv.pl/
V zlot w Zajączkowie, czyli zakończenie lata..
10 października żegnaliśmy lato na kolejnym zlocie w Zajączkowie.
Tradycyjnie było ognisko i wycieczki po niesamowitych kaszubskich lasach. Kolejne spotkania będą już przy skwierczącym kominku i grzanym winie ;P
Patronem naszego spotkania był dobry duszek Casper ;)

Więcej w galerii.
Gość w dom..
2-3 października gościliśmy niezwykłą młodą damę.
Była nią Pradera`s Casta. Czyli nowy członek rodziny Nuestra Sangre. Od pierwszych chwil czuła się w naszym domu jak u siebie zabierając nam zabawki i gryząc nasze kości.

Więcej w galerii.

Nasz wielki dzień- 28.08.2010
28 sierpnia 2010 nastał wreszcie nasz wielki dzień.
Ostatnie tygodnie naszego życia zaprzątały przygotowania do naszego ślubu. Nie zagłębiając się w szczegóły, w końcu to strona poświęcona psom i tematyce kynologicznej, udało mi się zrealizować moje wyobrażenia na temat naszej ślubnej sesji- a mianowicie sesji ślubnej z naszymi psami.
Część zdjęć wykonanych przez Sylwię Rucińską przedstawiam w galerii.

Zapraszam tutaj.
Klubowa Wystawa Molosów w Warszawie
12 września miała miejsce Klubowa Wystawa Molosów w Warszawie.
Pierwszy raz brałam w niej czynnie udział. Warszawa to jest główne miejsce, gdzie DC z południowej części Polski spotykają się z DC z Polski północnej. Na pozostałych wystawach z racji dzielący kilometrów, dzieje się to już sporadycznie.
Udział w tej wystawie, uznaliśmy więc za obowiązek, chcieliśmy też pokazać naszego psa, znanego innym tylko ze zdjęć. Bardzo się cieszę, że pomimo wielu perypetii udało nam się dojechać do Warszawy. Cromi pokazał się wyśmienicie i bardzo dobrze współpracował na ringu, a to mnie cieszy niesamowicie.
Zajęliśmy co prawda trzecie miejsce, ale w tej stawce, pełnej skrajności w typach zgłoszonych psów, na 1 lokatę nie liczyliśmy. Cromi jest psem wolno rozwijającym się i wciąż wygląda jak małolat słusznej wielkości. Do jego wzrostu i masy, głowa jest jeszcze przymała i tylko taki też "zarzut" otrzymaliśmy w opisie.
Wystawę zaliczamy do udanych, spotkaliśmy się z przyjaciółmi, zobaczyliśmy masę ciekawych zwierząt i przeprowadziliśmy miłe konwersacje.

Szczegóły w dziale wystawy Croma.
To już chyba ostatnie spacery w letnim słońcu
Dopiero we wrześniu możliwy był spacer na naszych ulubionych błoniach nadwiślanych.
W kółko nawracające podtopienia a następnie wielkie upały sprawiły, że spacerowanie w tym miejscu nie było możliwe. Powróciliśmy w te miejsca z ogromnym podekscytowaniem i tak szybo wygonić się znowu nie damy.
Trzeba korzystać z ostatnich dni letniego słońca.. oddech jesieni już czuć na plecach, horror !

Międzynarodowa Wystawa w Sopocie i Granbatpaparazzi
15 sierpnia odbyła się kolejna Międzynarodowa Wystawa w Sopocie, tym razem bez naszego udziału, albowiem mamy masę różnych spraw i wydatków na głowie.
Na tej wystawie miało mnie nie być. Okoliczności jednak sprawiły, że miałam możliwość poszaleć z aparatem i z tej możliwości oczywiście skorzystałam, testując także możliwości aparatu w takich warunkach.
Przez moment dziwnie było, chodzić po wystawie bez własnych psów, ale totalny ukrop, który już jest regułą w tym miejscu sprawił, że przypomniało mi się, dlaczego co roku obiecuje sobie, że to był ostatni raz.. psy wręcz smażą się na słońcu.

Wyniki, stawka i pełna fotorelacja w galerii
Alicja w Grudziądzu
11-14 sierpnia mieliśmy ogromną przyjemność gościć Alicję w Grudziądzu.
Ja wzięłam wolne, więc to była znakomita okazja, żeby baby spędziły trochę czasu razem ;).

Kansas City to jedna z niewielu rozrywek w naszym mieście i można tam naprawdę ciekawie spędzić czas, aczkolwiek to droga "impreza" jak na rodzinną formę rozrywki, bardzo nas to zdziwiło..

Więcej zdjęć w galerii
IV zlot w Zajączkowie
31 lipca-2 sierpnia miał miejsce kolejny zlot.
Mężczyźni wybrali VW zlot w Pruszczu Gdańskim a kobiety i Aro korzystali z ostatnich uroków lata.

Łikend był znowu udany, był znowu grill, znowu ognisko i wypady nad jezioro, jednym słowem- NUDA hahaha
Parę zdjęć z tej okazji znajdziecie tutaj i w galerii Croma .
Nowy aparat
Zrobiłam sobie mały prezent, a mianowicie wymieniłam swoją sony alpha 200 na sony alpha 500, zupełnie niespodziewanie, można powiedzieć.
Oznacza to oczywiście, więcej zdjęć, lepszych jakościowo- jak się spodziewam. Pierwsze testy wypadły bardzo pomyślnie, ostateczny sprawdzian będzie po zimie, jak na zewnątrz światła będzie jak na lekarstwo, ale już teraz mogę ze spokojem powiedzieć, że to był dobry wybór !

III zlot w Zajączkowie
3-4 lipca miał miejsce kolejny zlot w Zajączkowie, głównie za sprawą urodzin Alicji.
Pogoda była niesamowita, praktycznie cały czas spędzaliśmy nad jeziorem i w ogrodzie.

Łikend był tak udany, że dalsze streszczanie go jest zbędne, zapraszam do do galerii, gdzie możecie zobaczyć np. jak Elmo nurkował a także do indywidualnych galerii chłopaków Elmo i Croma .
ELMO x NINA

Mamy ogromny zaszczyt poinformować Was, że doczekaliśmy się pierwszej zapowiedzi miotu po Elmo.
Żoną Elmo została Nina Lwia Dolina -zjawiskowa suka naszych znajomych z hodowli Betiba
Nina jest ucieleśnieniem moich marzeń o suce mastiffa i jest "szyta" idealnie pod Elmo. Wystarczy spojrzeć na zdjęcie.
Jestem niesamowicie szczęśliwa i podekscytowana, gdyż zawsze wyobrażałam sobie właśnie taką synową.
Nina ma przepiękną głowę, wyraźny stop, krótką kwadratową kufę. Jest niższa od Elmo, bardziej krępa i ma mocny szeroki grzbiet.
Żeby nie zapeszać, na tym krótkim wstępie kończę zapowiedź miotu 2010 Mł.ChPl ChPl Elmo MastineuM i Nina Lwia Dolina.
Wstępnie zainteresowanych prosimy o kontakt
GRANBATCAN

W końcu po wielu przygodach, możemy oficjalnie pochwalić się, że staliśmy się właścicielami przydomka hodowlanego.
GRANBATCAN bo tak od teraz "brzmimy" został zarejestrowany w FCI pod numerem 474/10.
Nazwa nie jest przypadkowa i pasuje do nas jak ulał, tak myślę. To taki mały wstęp do czegoś większego w niedalekiej przyszłości...
Otrzymanie przydomka spowodowało kolejną zmianę graficzną strony (autorce pomnik :) ) oraz nową domenę, mamy nadzieje, że nasza nowa odsłona spodoba się Wam równie jak nam.
Ciepły czerwcowy łikend
W ten łikend nie próżnowaliśmy.
Pogoda była fantastyczna ! :-)
W sobotę wybraliśmy się ze znajomymi nad nasze ulubione jeziorko w Rybnie. Lubimy to miejsce, bo woda jest czysta a do wody prowadzi masa
małych dzikich dojść, więc każdy ma swoją jakby prywatną "plażę" i nikt nikomu nie przeszkadza.
Chłopaki jak zwykle szaleli.

W niedzielę pojechaliśmy z Cromem na południowe wały grudziądzkie.
Nigdy tam wcześniej nie byłam. Idąc wałem można dojść pod wielką budowę jednego z etapów autostrady. Po drodze Crom miał masę wrażeń mijając zwierzęta gospodarskie, m.in. młode byki.

Zdjęcia z wypadu nad jezioro w galerii a z wycieczki na wał w galerii Croma.
II Ogólnopolski Zlot w Zajączkowie
Tytuł ten dość przewrotny, ale de facto 29-30 maja wyruszyliśmy paczką na łikend do naszych przyjaciół w Zajączkowie.
Alicja i Remo gościli nas większą brygadą po raz drugi- po Sylwestrze 2009/2010.
Zapakowaliśmy się w czwórkę z Żabą i Arem do naszego passata, piechy do bagażnika i w drogę ! Piesy były zadowolone co widać na zdjęciu :-).

Zabawa była jak zawsze przednia, wypady nad pobliskie jeziorko, grill zakończony ogniskiem haha trzeba było zobaczyć minę Rema, który po powrocie z Hiszpanii zobaczył co się wyprawia w jego ogrodzie.:-D

Szaleństwom moich chłopców z Mr. Muminem (bulldog francuski) i dziewczętami Nuestra Sangre nie było końca.
Elmo powisiał też na klinie, takie coś i nam jest potrzebne ! Biedna Ala przez dwa dni walczyła potem z zakwasami :-D.

Z niecierpliwością oczekujemy następnego zlotu.. Więcej w galerii.
Powódź
Wydarzyła się kolejna tragedia..Polskę nawiedziła powódź :(.
Usytuowanie Grudziądza sprawia, że my na szczęście jesteśmy bezpieczni..choć zdjęcia, jakie znalazłam na portalu www.pomorska.pl
napawają grozą. Czerwoną strzałką zaznaczyłam nasze ulubione miejsca spacerowe, które zniknęły pod wodą:

Pojechaliśmy z Olivką i Cromaskiem zobaczyć jak to wszystko wygląda..

Wystawa w Grudziądzu
W końcu nadszedł czas na wystawę w naszym mieście.
Cromi startował pierwszy raz w klasie pośredniej. W klasie młodzieży zgłoszony był jego brat Curro.
Pogoda rano zagrała nam na nosie..było chłodno i deszczowo. Na szczęście o 10tej wyszło słońce i grzało naprawdę mocno.
Na wystawę pojechała z nami Żaba, robiąc za fotografa- napstrykała masę fantastycznych zdjęć.
Cromi dostał swój pierwszy wniosek na Dorosłego Championa Polski.

więcej w dziale wystawy Croma a fotorelacja w galerii.
Na uwagę zasługują też zgłoszone na wystawę nowe importy Janosa- Casper i Lola z hodowli Mastiffhills.
Szczególnie Casper przypadł mi do gustu.
Po wystawie a między BISami przyszedł czas na typowe wystawowe jedzonko jedni szaleli, inni byli na diecie i miłe rozmowy w towarzystwie Alicji i Remika,
Janosa, Marty, Radka i Agnieszki.

Zabawy z jutą
Kupiliśmy Cromasowi jutę.
Elmo ma wielkie ciągotki do takich zabaw, gryzienie i przeciąganie to jego specjalność.
Znalazłam na niego patent haha zawiesiłam sznura na drzewie, ja wysiadam !

Cromi się sznurem nie na tyle interesuje..stąd miękka juta.
To był strzał w dziesiątkę!

Choć juta mogłaby być lepsza.. następna taka będzie...
Więcej w galeriach chłopaków- Galeria Elmo i Galeria Croma
Wystawy
Wystawa w Bydgoszczy załamała nas pogodą. Padało..padało i jeszcze raz padało.
Trawa była mokra i śliska, jednym słowem horror.Cromi zajął drugie miejsce, przegrał o włos.
Kolejna wystawa była w Dobrym Mieście.
To była nasza pierwsza wystawa w tym miejscu, teren super ale droga męcząca i kręta.
Atmosfera była super, spędziliśmy bardzo miło czas z właścicielami Yoshiego.
Był też brat Croma- Cosimo, przyjechał Janos z mastiffami, była Reńka ze swoimi psimi pysznościami, Cinnamonki, Kasiun z Toro...
będziemy długo i mile wspominać tą wystawę.
Głównie też dlatego, że Cromi zajął 1 miejsce wygrywając z bratem i ukończył Młodzieżowy Championat Polski !!!!
Cromas pokazał się super, pięknie się wystawił a w kłusie jak zwykle ledwo za nim nadążałam. Mamy masę fantastycznych zdjęć także od Reńki.

Szczegóły w dziale wystawy Croma a fotorelacja w galerii
Chłopaki nad morzem

Nie wiem jak to się stało, że w zeszłym roku nie byliśmy nad morzem ani razu...
Pojechaliśmy do Jantaru, jak zawsze. Pogoda niezbyt dopisywała, było chłodno i wietrznie, ale dzięki temu na plaży było mało ludzi, którym moglibyśmy przeszkadzać. Elmo jak zawsze polował na fale zagryzając je okrutnie i niestety nauczył tego Croma.
Chłopaki troszkę popływali, poaportowali i po przekopywali plażę.
Więcej w galerii nad morzem i i na filmikach
Pierwsze kwietniowe słońce

Wreszcie można powiedzieć, że przyszła wiosna. Niesamowite jest to, jak człowieka cieszą pierwsze ciepłe promienie słoneczne.
Potem się już ich nie zauważa.. Może to jest plus polskich pór roku.
Wolę chyba takie urozmaicenie.. niż np. mieć tylko porę suchą i deszczową.. brrr
W kwietniu też miała być Krajowa Wystawa w Grudziądzu.
Niestety wydarzyła się tragedia- samolot lecący na uroczystości katyńskie m.in. z Prezydentem Polski rozbił się pod Smoleńskiem. Wszyscy zginęli. Wszystkie publiczne "imprezy"
zostały zawieszone na czas żałoby narodowej. Na tej informacji mój monolog zakończę..bo cała reszta to istny cyrk..
Uskuteczniając wiosenne spacery na naszych ulubionych błoniach Wisły szaleję z aparatem, bo pogoda do robienia zdjęć jest przednia!

Więcej w galeriach chłopaków- Galeria Elmo i Galeria Croma
Nasz kumpel- Afro
Już straciłam nadzieję, że poznamy kogoś, kto będzie tak lubił spacery jak my,
kto będzie miał psa o gabarytach i odpowiednim nastawieniu aby móc z nami wspólnie spędzać czas na świeżym powietrzu.
Okazało się, że "najciemniej jest pod latarnią", bo na drugim końcu osiedla mieszka Afro czyli Grom Beautiful Great Dane FCI.
Afro, młodszy od Croma o 3 tygodnie, jak na doga niemieckiego przystało jest psem o niespożytej energii.. ADHD Croma przy ADHD Afro to mały pikuś..
Cała trójka świetnie się bawi a zwłaszcza dogi, ich właścicielki też nie narzekają..
Mamy nadzieję, że przyjaźń chłopaków będzie trwała długo długo.. jak najdłużej

Galeria chłopaków - http://www.mastiff-canario.com/galeria/thumbnails.php?album=37
A tu "na żywo": nowy dział - filmiki
Wizyta Elsy
Pod koniec lutego naszym łikendowym gościem była Alicja z
Elsą de Can Muc.
Chłopaki pierwszy raz tak długo gościli pannę pod swoim dachem.
Wspólny czas spędziliśmy wszyscy na spacerach i wesołych wieczorach, także świętując urodziny naszej "cioci" i "kamerzystki" Olivki.
Póki co serce Elsy zajęte jest przez innego kawalera- przez brata "bliźniaka" Elmo czyli
Ivana Campeon.. ale za jakiś czas już się Cromas postara aby Elsa nie pamiętała o nim za długo...

Więcej : http://www.mastiff-canario.com/galeria/thumbnails.php?album=36
Luty
W lutowych newsach znajdzie się krótka informacja o kolejnej Walentynkowej wystawie w Bydgoszczy.
Na niej Crom zdał obowiązkowe w tej rasie testy psychiczne.
Muszę powiedzieć, że ulżyło mi, że mamy to za sobą.
Crom startując trzeci raz w klasie młodzieży zajął drugie miejsce pokonany przez lepiej zbudowanego konkurenta.
Mimo to, jestem bardzo ze startu zadowolona, gdyż to była właśnie wystawa na której Crom pokazał się i współpracował ze mną najlepiej.
Z tak świetnie prezentującym się psem, wystawianie to sama przyjemność.

Szczegóły: wystawy Croma
Fotorelacja: http://www.mastiff-canario.com/galeria/thumbnails.php?album=35
Jeśli zaś chodzi o inne lutowe rewelacje, to niestety ich brak.
A kysz zimo !
Styczeń
Nowy Rok...Nowe Plany...

Z niecierpliwością oczekuję wiosny. Nienawidzę zimy.
Nienawidzę śniegu (w przeciwieństwie do moich psów). Nienawidzę zimna. Nienawidzę tego, że tak szybko jest ciemno.
Co u nas słychać?
U nas wszystko dobrze.
Wszyscy żyjemy, wszyscy mamy się dobrze i jest nam dobrze razem też.
Mieliśmy kilka ofert zainteresowanych kryciem Elmo, bardzo mile połechtało to nasze ego.
Dziękujemy.
Niestety lub stety nie jest to wszystko takie proste.
Sama jestem ciekawa jak to wszystko się skończy.
Czekam też na nowy sezon wystawowy. Planuje odwiedzić jak zawsze te same miasta i zakończyć Młodzieżowy Championat Polski Croma.
Co do Croma w ogóle mam wiele planów.26 grudnia ukończył rok i możemy teraz zacząć intensywniej spędzać czas na wolnym powietrzu. Zacząć uprawiać jakieś psie sporty, do których będziemy zapraszać też Elmo.
Kolejna aktualizacja naszej www dotyczy działu "O nas i od nas", w którym będziemy komentować i opisywać różne zagadnienia związane z psami.
Na początek: relacje chłopaków
Powstał też dział "Historia mastiffa" z prawdziwymi perełkami = ilustracjami mastiffów sprzed lat.
\Jak zawsze zapraszamy też do galerii i nowych zdjęć dodawanych na bieżąco.



